خطبات

Temat 9: List do Rzymian

[7-4] (List do Rzymian 7:14-25) Nasze Ciało, Które  Służy Tylko Ciału

(List do Rzymian 7:14-25)
„Gdyż wiemy, że prawo jest duchowe, ale ja jestem cielesny, zaprzedany grzechowi. Tego bowiem, co robię, nie pochwalam, bo nie robię tego, co chcę, ale czego nienawidzę, to robię. A jeśli robię to, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że prawo jest dobre. Teraz więc już nie ja to robię, ale grzech, który we mnie mieszka. Gdyż wiem, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro, bo chęć jest we mnie, ale wykonać tego, co jest dobre, nie potrafię. Nie czynię bowiem dobra, które chcę, ale zło, którego nie chcę, to czynię. A jeśli robię to, czego nie chcę, już nie ja to robię, ale grzech, który we mnie mieszka. Odkrywam więc w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, trzyma się mnie zło. Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka. Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach. Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci? Dziękuję Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Tak więc ja sam umysłem służę prawu Bożemu, lecz ciałem prawu grzechu”.
 

Jak niesamowita jest Jego łaska!
 
Składamy dzięki naszemu Bogu, który pozwolił nam na to Letnie Spotkanie Biblijne i panował nad pogodą, zapobiegając tajfunom, aby dać nam te piękne dni. Posłał dusze i zgromadził Swój lud, aby przekazał nam Swoje Słowo i pozwolił nam radować się społecznością między sobą i Duchem Świętym.
Bóg żyje! Jak niesamowita jest Jego łaska! Ludzie myślą teraz, że tajfun „Doug” z pewnością nadejdzie do naszego kraju, więc urzędnicy patrolują, aby wycofać wszystkich obozowiczów w dolinie In-Jae. Poszedłem dziś po południu do centrum In-Jae. Słyszałem, jak ludzie rozmawiali ze sobą, martwili się tajfunem, spekulowali, jak potężny i niszczycielski będzie ten tajfun.
Ale czy stanie się tak, jak się spodziewają, nawet gdy my, dzieci Boże, zebraliśmy się tutaj na letnie rekolekcje? Jeśli się modlimy, to dzięki Bożemu miłosierdziu nie będzie padać. Czy Bóg zdmuchnie Swój lud? Bóg rządzi pogodą, ale czyni to przez wzgląd na naszą wiarę. Działa mądrze, a to oznacza, że nie będzie testował tych z nas, których wiara dopiero się zaczęła, sprawiając, aby nie zaczęli się zastanawiać: „Dlaczego Bóg zsyła na nas tajfun, kiedy mamy te letnie rekolekcje?”.
Nie miałem mocy, aby zapobiec tajfunowi „Doug”, kiedy usłyszałem o tym w wiadomościach. Jedyne, co mogłem zrobić, to się modlić. To letnie spotkanie biblijne było już zaplanowane, już się zebraliśmy i nic nie mogłem na to poradzić. Martwiłem się, że ta kaplica może nie być wystarczająco mocna, aby wytrzymać tajfun, biorąc pod uwagę fakt, że została zbudowana z gotowych materiałów. Więc mogłem tylko polegać na Bogu. Modliłem się: „Pomóż nam, Boże. Chroń nas. W imieniu Jezusa proszę, Amen”. I rzeczywiście, Bóg zapobiegł tajfunowi Doug! Wierzę, że Bóg wie wszystko. Prowadzi nas do bezpieczeństwa, ponieważ rozumie naszą sytuację lepiej niż my.
Pogoda tak dokładnie pokazuje nam, że Bóg żyje. Będąc w namiocie usłyszałem grzmot przypominający huk pistoletów. Wyszedłem więc z namiotu i spojrzałem w niebo. Niebo było ciemne, a nad doliną nadciągały gęste chmury. Zapytałem więc: „Panie, czy nadchodzą chmury?” Moja wiara zaczęła słabnąć: „Panie, co się dzieje? Czy dotarł tu tajfun? Czy to naprawdę tutaj”. Lecz modliłem się i wierzyłem w Boga, i trzymałem się tej wiary, mówiąc do Boga: „Wierzę, że się o nas zatroszczysz, Panie. Wierzę w Ciebie. Wierzyłem już, że będziesz dla nas pracować”. Bóg naprawdę nas pobłogosławił, tak jak wierzyliśmy. Dziękujemy Mu z całego serca.
 

Ciało jest samolubne i złe
 
Nie możemy nic zrobić, jeśli Bóg nie pracuje dla nas. Nasz Bóg nas strzeże i pomaga. Rzućmy okiem na Słowo Boże. List do Rzymian 7:14-25 mówi nam, że apostoł Paweł uważał siebie za trwającego w ciele i zaprzedanego grzechowi. Odkrył również, że było to prawo, zgodnie z którym ciało za życia nie mogło powstrzymać się od grzeszenia. 
My, narodzeni na nowo, również czynimy zło, chociaż ciałem chcemy czynić dobro. List do Rzymian 7:19 stwierdza: „Nie czynię bowiem dobra, które chcę, ale zło, którego nie chcę, to czynię” Zaczynamy dostrzegać, że nie mieszka w nas dobro. Z tego powodu wzdychamy z żalem, myśląc: Czy będę w stanie zachować wiarę? Jesteśmy bardzo zasmuceni z powodu naszego beznadziejnego i złego ciała. Czy wiesz, jak samolubne jest ciało? W Liście do Rzymian 7:18 czytamy: „Gdyż wiem, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro, bo chęć jest we mnie, ale wykonać tego, co jest dobre, nie potrafię”.
Zawsze trzymamy swoją stronę, nawet jeśli jesteśmy potomstwem złoczyńców. Czy wiecie, jak samolubni jesteśmy my wszyscy, ludzie? Z pewnością wiemy, że jesteśmy źli, ale nie jesteśmy po stronie Pana; bierzemy własną stronę. Pan z pewnością jest dobry, a Jego wola także dobra. Wiemy, że jesteśmy źli, ale za bardzo siebie kochamy. Bóg nakazał nam, abyśmy nie mieli przed Nim innych bogów. Bóg powiedział nam to, aby dać nam wiedzę o grzechu.
Kochamy siebie i robimy wszystko dla siebie, choć wiemy, jak jesteśmy samolubni i przekonani o swojej sprawiedliwości. Przejmujemy się, rzeczami dla nas korzystnymi, ale jak skąpi i chciwi jesteśmy wobec Pana! To dlatego, że nie mamy żadnego rozsądku. Dzieci nigdy nie oddają swoich ciasteczek. Chwytają je w swoje ręce tak mocno, aż się łamią i nigdy się nimi nie dzielą, ponieważ są młode i nie mają rozsądku. Nie wiedzą, że na świecie są cenniejsze rzeczy niż ciasteczka. Takie są dzieci; tacy jesteśmy.
Nasze grzechy zostały zmyte, ale nadal jesteśmy samolubni. Dziękujemy Panu za to, że uczynił nas bezgrzesznymi i dał nam Ducha Świętego Swoją mocą. Ale wojna zaczęła się w nas po otrzymaniu odpuszczenia grzechów i narodzeniu się na nowo. Ta wojna toczy się między ciałem a Duchem. Cieszymy się, kiedy narodziliśmy się na nowo, ale wkrótce cierpimy przez tę wojnę. Lecz teraz Pan chce, żebyśmy pracowali dla Królestwa Bożego.
Nasz Pan porzucił dla nas Swoją chwałę. Został posłany na podobieństwo ciała. Nie został wysłany na świat jako przystojny mężczyzna. Przyszedł na świat jako człowiek pokorny, być może jako niski i brzydki mężczyzna. W rzeczywistości mówi się, że Jezus wcale nie był przystojny. Izajasz powiedział: „Wyrósł bowiem przed Nim jak latorośl i jak korzeń z suchej ziemi. Nie miał kształtu ani urody; i gdy widzieliśmy Go, nie było wyglądu, który by się nam podobał” (Księga Izajasza 53:2). Jednak Pan zabrał wszystkie nasze grzechy.
Nasze ciało służy jedynie grzechowi. Paweł wiedział, że jego ciało było masą grzechu, więc powiedział: „Tego bowiem, co robię, nie pochwalam, bo nie robię tego, co chcę, ale czego nienawidzę, to robię”, a jednak nie mówił szczegółowo, ponieważ wstydził się swoich grzechów.
Jesteśmy jak kosze na śmieci. Jesteśmy masą grzechu. Jak bardzo ubolewalibyśmy, widząc, jak pozostawiamy za sobą ślad śmieci? Jednak gryzieni naszym sumieniem mówimy do Boga: „Panie, nie powinienem tego robić i chcę żyć zgodnie z Twoją wolą, ale uczyniłem to ponownie. Jak mogę to zatrzymać, Panie?”.
 

Możemy dziękować Bogu, gdy znamy nasze zło
 
Musimy myśleć o łasce, którą dał nam Jezus Chrystus, nasz Bóg. Musimy myśleć o tym, co Bóg zrobił z naszymi sercami. Dopiero wtedy możemy dowiedzieć się, co jest słuszne i tylko wtedy możemy zacząć służyć Panu. To dzięki łasce Boga i naszej wierze w Niego szukamy Boga, ofiarowujemy się Mu i pokonujemy każde wyzwanie, które może nas czekać, gdy naśladujemy i podążamy za Bogiem naszymi sercami. 
Zaczynamy wypierać się samych siebie, kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy źli i bezużyteczni przed Bogiem. Zdajemy sobie sprawę, że bez służenia Panu uniknięcie grzechu jest niemożliwe z powodu naszego ciała i że nie możemy nic zrobić z powodu naszych słabości, chociaż jesteśmy wielce błogosławieni. Dziękuję Bogu, który pobłogosławił mnie, abym Mu służył. Gdyby Bóg nie skierował mnie do służby, by służyć ewangelii, pozostałbym tylko masą grzechu, który wciąż był w ciele i nigdy nie uczyniłbym przed Nim niczego sprawiedliwego. 
Dziękuję Bogu za umożliwienie mi służenia Mu. Dlatego ofiarowuję taką modlitwę. „Dziękuję panie. Panie, potrzebuję pieniędzy, ale nie mam nic. To wszystko chcę zrobić dla Ciebie, chociaż nie mam nic. Proszę pomóż mi. Nie wydam tych pieniędzy dla siebie, ale dla Pana. Jeśli wydam na siebie pieniądze, ciału będzie wygodnie. Ale chcę je wydać dla Pana i dla sprawiedliwego dzieła. Te pieniądze są dla mnie cenne, ponieważ bardzo ciężko na nie pracowałem. A ponieważ są dla mnie cenne, ofiarowuję je Tobie. Proszę, wydaj je na swoje prawe uczynki”.
Ci, którzy znają swoje zło, wiedzą, że nie mieszka w nich nic dobrego. Co mam na myśli, mówiąc: „Nie mieszka w nich nic dobrego?” To znaczy, że mają w ciele tylko złe rzeczy. Życie tylko dla siebie jest złem.
 

Dziękujemy Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana
 
Paweł wyznał: „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci? Dziękuję Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Tak więc ja sam umysłem służę prawu Bożemu, lecz ciałem prawu grzechu” (List do Rzymian 7:24-25). Czemu służy ciało? Ciało zawsze służy grzechowi. Jednakże służymy Bogu sercem. Poprzez kogo dziękujemy Bogu? Dziękujemy Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana.
Paweł powiedział: „Dziękuję Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”. Ja też. Gdyby Pan nie zabrał wszystkich moich grzechów, nie zostałbym zbawiony, ponieważ ciało nadal służy grzechowi.
„Dziękuję Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”. Dziękujemy Panu za to, że zgładził wszystkie grzechy całego ciała. Nasze ciało służy tylko grzechowi, nawet po otrzymaniu przebaczenia naszych grzechów. Ale serce chce służyć Bogu. Powodem, dla którego dziękujemy Bogu i dlaczego serce staje się sprawiedliwe, jest Jezus Chrystus. Czy w to wierzycie? Dziękujemy Bogu i służymy Mu, ponieważ On zabrał nasze grzechy. Gdyby Pan nie zabrał ich i nie zbawił nas od grzechów ciała, zginęlibyśmy na wieki. Czy w to wierzycie? 
Gdyby Pan nie zabrał wszystkich naszych grzechów, jak moglibyśmy mieć pokój, jak moglibyśmy dziękować Panu i jak moglibyśmy Mu służyć? Jak osoba grzeszna może pomagać innym? W jaki sposób osoba przebywająca w więzieniu może uratować inne osoby w więzieniu? „Dziękuję Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”. Pan zmył wszystkie nasze grzechy, abyśmy Mu służyli, i dał nam pokój w naszych sercach.
 

Jesteśmy już umarli dla świata 
 
Jak moglibyśmy bez naszego Pana, głosić ewangelię, służyć Bogu, pracować dla Niego i przyczyniać się do Jego służby? Wszystko to robimy poprzez naszego Pana. Nadal podążamy za Panem dzisiaj, jutro i pojutrze —nigdy się to nie zmienia. To jest właściwa wiara. Ci, którzy służą Panu, są podobni do cnotliwej i mądrej kobiety, która dobrze utrzymuje swój dom. Nie prowadźcie niestałego życia religijnego, niczym patelnia, która stygnie tak szybko, jak szybko się nagrzewa. Powinniście cały czas podążać za Panem, aż On przyjdzie ponownie. Po narodzeniu się na nowo uważajcie się za odciętych i wymazanych dla świata. Chcę, żebyście pamiętali, że nie jesteście już ludźmi tego świata. Staliśmy się już martwi dla świata.
Nasze imiona zostały usunięte z drzewa genealogicznego świata. Czy rozumiecie? Nie ma tam naszych imion.
Świat może wam powiedzieć: „Dawno się nie widzieliśmy. Co tam? Słyszałem, że chodzisz do kościoła. Słyszałem też, że wszystkie twoje grzechy zostały odpuszczone. Więc nie masz grzechu, co?”.
„Nie, nie mam grzechu.”
„Jest to dziwne. Myślę, że mogłeś wpaść do niewłaściwego kościoła.”
„Nie, nie patrz na to w ten sposób. Przyjdź do mojego kościoła. Zobaczysz, jak miły jest.”
„Nadal uważam, że jesteś dziwny”.
Wtedy myślimy: „Dlaczego nas nie rozumieją? Chciałbym, żeby nas zrozumieli”. Ale czy ci, którzy dopiero mają na nowo się narodzić, mogą nas zrozumieć? Jak mogą nas zrozumieć ci, którzy nie wiedzą, że ludzie mogą stać się bezgrzeszni? Jak mogą zrozumieć, że Jezus zabrał wszystkie grzechy świata? Nie mogą. Więc nie oczekujcie, że was zrozumieją. Pan pożegnał się ze światem dla nas. Machnął żółtą chusteczką na Krzyżu. Powiedział: „Wykonało się” (Ewangelia Jana 19:30) z obawy, że nie będziemy w stanie pożegnać się ze światem, ponieważ łatwo nas wzrusza litość. Powiedział również: „Usunąłem wasze imiona z drzewa genealogicznego świata”.
 

Usuwając wszystkie nasze grzechy, Pan umożliwił nam, którzy nigdy nie mogli Mu służyć, abyśmy Mu służyli
 
My, którzy nigdy nie mogliśmy służyć Panu, zostaliśmy stworzeni, aby służyć Mu przez Jezusa Chrystusa. Z natury byliśmy tymi, którzy nigdy nie mogli służyć Panu. Musimy chwalić Pana za to, że przyprowadził nas do Swojego kościoła i nadał nam uprawnienia do służenia Mu. Pan nas używa. Nie jest prawdą, że wykonujemy Jego dzieła. Czy rozumiecie? Innymi słowy, sprawiedliwy Pan posługuje się nami w Swoich sprawiedliwych dziełach.
Ewangelista Lee odniósł się kiedyś do obornika w swoim kazaniu i powiedział, że był tak brudny i obrzydliwy jak kupa śmierdzącego nawozu. Ale nawet to jest delikatne wyrażenie. Cokolwiek jeszcze brudniejszego możesz sobie wyobrazić, to my nadal jesteśmy brudniejsi. Księga Jeremiasza 17:9 mówi: „Najzdradliwsze ponad wszystko jest serce”. Bóg umożliwił tym, których serca są najzdradliwsze ponad wszystko, aby żyli na chwałę Boga, Pana i Najwyższego ze wszystkich. Wezwał nas do wykonania Jego sprawiedliwej pracy.
Możemy podążać za Panem i żyć w Jego łasce, ponieważ Pan zmył wszystkie nasze grzechy. Możemy z Nim cierpieć i razem z Nim zostać uwielbieni. Umarliśmy już, lecz nie dla Pana. Gdyby Pan nie zabrał wszystkich naszych grzechów, zostalibyśmy wykluczeni ze zbawienia. Gdybyśmy żyli według ciała, nadal pozostalibyśmy ludźmi tego świata.
Pan zbawił nas raz na zawsze i na wieczność. Uratował nas i uczynił nas orędziem Swojej wiecznej służby. Jakże jesteśmy źli i brudni! Po spotkaniu z Panem, z czasem coraz bardziej dowiadujemy się, jak źli i brudni jesteśmy. Dlatego cieszymy się, gdy widzimy światło. Ale kiedy patrzymy na siebie, wzdychamy z żalem, tak jak wyznał Paweł: „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?” (List do Rzymian 7:24).
Lecz Paweł natychmiast wychwala Pana: „Dziękuję Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”. Pan zmył wszystkie nasze grzechy. Zmył wszystkie grzechy ciała. Ile grzechów popełnia codziennie nasze ciało? Nie udawaj, że twoje ciało nie grzeszy.
 

Czy dziękujecie Panu?
 
Pan zmył wszystkie grzechy, które popełniamy ciałem. Czy wierzycie? To, że Pan zgładził grzechy świata, może się nie wydawać dla was niczym wielkim, ale kiedy zdacie sobie sprawę, że On zabrał wszystkie grzechy popełnione przez wasze własne ciało, będziecie krzyczeć: „Dziękuję Bogu—przez Jezusa Chrystusa naszego Pana! Dziękuję Panie! Wychwalam Cię!”.
Grzech ma swój własny ciężar. Pan zabrał wszystkie grzechy, które popełniamy przez całe życie, aż do naszych ostatnich dni. Jakże jesteśmy wdzięczni! Gdybyśmy tylko trochę zgrzeszyli, wtedy moglibyśmy prosić Pana o przebaczenie w naszych modlitwach pokuty. Ale nasze grzechy są niezliczone i nieustanne, aż do końca naszego życia. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę, nie możemy zrobić nic więcej jak tylko chwalić Boga: „Dziękuję Ci, Panie. Zmyłeś wszystkie moje grzechy! Wysławiam Cię!” Innymi słowy, dziękujemy Bogu „przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego!”. Czy dziękujesz Bogu i wyznajesz w ten sposób? „Dziękuję panie. Dziękuję Ci za powołanie i ocalenie mnie, abym służył Twojej sprawiedliwości. Dziękuję Panu, który zbawił mnie od wszystkich grzechów ciała”. Czy dziękujesz Panu? Prawdziwe odkupienie grzechów wygląda na tak proste, ale jednocześnie nie należy go lekceważyć. Jest ono bardzo głębokie, wielkie, szerokie, cenne i wieczne.
 

Musimy iść za Panem, ponieważ nie ma w nas nic pożytecznego 
 
Jesteśmy masą grzechu. Musimy wiedzieć, że sami jesteśmy ciemnością. „Jestem ciemnością, ale Ty jesteś światłem. Ty jesteś prawdziwym światłem, a ja jestem całkowitą ciemnością. Jesteś słońcem. Ja jestem księżycem”. Księżyc może oświetlić ziemię jedynie dzięki odbiciu światła słonecznego.
Sam księżyc nie może świecić. Świeci, odbijając światło, które otrzymuje od słońca. Wszystko jest ciemnością. Jesteście światłem czy ciemnością? Bez Pana jesteśmy ciemnością. Możemy dziękować Bogu, służyć Mu i iść za Nim z powodu Jezusa Chrystusa i ponieważ w Nim nie ma potępienia. Z drugiej strony służenie jedynie naszemu ciału jest służeniem jedynie ciemności. Dajcie sobie spokój jak najszybciej. Nasze ciało nie zmienia się bez względu na to, jak bardzo się staramy. Nie ma w nas nic specjalnego. Nasze ciało nie jest wieczne, dlatego musimy żyć dla rzeczy wiecznych. Kto żyje dla wiecznych rzeczy, jest mądrym człowiekiem. Musimy poznać siebie wcześnie i wcześnie się poddać. Musimy wiedzieć, że nie ma się czego spodziewać od siebie i że nie ma w nas nic dobrego. Jesteśmy masą grzechu, który jedynie i zawsze służy naszemu ciału. Ciało mówi: „Daj mi, co chcę” i działa jak pijawka, która wysysa krew, przyczepiając się do ciała (Księga Przysłów 30:15).
Czujemy się już głodni, gdy tylko pójdziemy do toalety po zjedzeniu czegoś. Nie jesteśmy usatysfakcjonowani ciałem, bez względu na to, jak bardzo staramy się mu służyć. Czujemy się głodni w ciągu kilku godzin, niezależnie od tego, jak wiele i jak pyszne jedzenie właśnie zjedliśmy. Lecz jeśli dziękujemy Panu i podążamy za Nim, nasza radość staje się jeszcze większa.
Nie czujemy się puści, kiedy podążamy za naszym Panem. Czy po odkupieniu chcesz mieć wieczną radość? Zatem podążaj za Panem. Chcesz wieść życie w świetle? Podążaj za Panem. Czy chcesz żyć w łasce? Podążaj za Panem. Chcesz wieść owocne życie? Wiedz, że jesteś w ciemności i po prostu podążaj za światłem.
Podążamy za Panem, gdziekolwiek idzie, i zatrzymujemy się, gdziekolwiek On się zatrzyma. Robimy to, czego Pan od nas oczekuje, i nie robimy tego, czego Pan nie chce, abyśmy robili. Musimy chodzić z Nim i podążać za Nim. Czy macie się czego spodziewać od siebie? Oczywiście, że nie! Musimy podążać za Nim, ponieważ nie można się po sobie niczego spodziewać. Czy wasze ciało jest wieczne? Oczywiście, że nie! Dlaczego więc podążacie za czymś, co nie może niczego zaoferować ani nie jest wieczne?
Dawno temu śpiewałem taką pieśń. „♪Oddaj mi moją młodość ♪” Lecz teraz jestem w porządku, nawet jeśli Bóg nie zwróci mi mojej młodości. Po namyśle zdałem sobie sprawę, że nie byłbym aż tak szczęśliwy, gdybym wrócił do młodości. Jeśli idziemy za Panem, który jest światłem naszego życia, odkładana jest dla nas korona chwały. Nie musicie ponownie wracać do swojego dzieciństwa. Zamiast tego śpiewamy: „♪Nie wyprę się Pana i będę za Nim podążał każdego dnia przez resztę moich dni♪”. To pokazuje prawdziwą wiarę, z którą nie wypieramy się Pana w naszym życiu i którą zawsze dziękujemy Bogu. Zaśpiewajmy tę pieśń ewangelijną! 
„♪Kocham Boga, Pana, który ukształtował człowieka z prochu ziemi; Który tchnął w jego nozdrza oddech życia; ♫ I który posłał dla nas Swego Syna. Jestem ukształtowany na Jego podobieństwo, więc poświęcę swoje ciało Panu. ♫ Nie wyprę się Pana i będę za Nim podążać każdego dnia przez resztę moich dni♪”.
 

Szczerze dziękuję Panu
 
Szczerze dziękuję Panu. Pan zabrał nasze grzechy i pozwolił nam służyć Mu, iść za Nim i wykonywać Jego sprawiedliwe dzieło. Gdyby Pan nie zmył wszystkich grzechów, które popełniamy naszym ciałem, i nie zabrał ich wszystkich, jak moglibyśmy wykonać Jego sprawiedliwe dzieło? Nie mogliśmy tego robić, nawet w 0,1%! Grzesznik jest nadal zły, bez względu na to, jak dobroduszny może się wydawać. Jak cudowne jest to, że Pan zmył nasze grzechy i pozwolił nam Mu służyć? Jak cudowne jest to, że Pan usunął wszystkie nasze grzechy i pobłogosławił nas, którzy przez całe nasze życie byli zanurzeni w nieczystości, żyli jak sknerzy, byli skazani na piekło i prowadzili daremne życie bez Pana?
To, że Pan wybrał nas, abyśmy Mu służyli, zabierając wszystkie nasze grzechy i pobłogosławił nas naszym odkupieniem przez wiarę, pokazuje, jak wielka jest łaska Boża. Jak możemy być sprawiedliwi z grzechem w naszych sercach? Fakt, że nie mamy grzechu, jest z pewnością niezwykłą łaską. Chwała Bogu! Ciało z pewnością znowu popełni grzech. Nawet jeśli teraz słyszymy Słowo Boże, znowu zgrzeszymy, być może gdy tylko wyjdziemy z kościoła. Z tego powodu chwalę Pana za zmycie wszystkich naszych grzechów. Nie wątpcie—nasz Pan Jezus Chrystus zabrał wszystkie nasze grzechy Swoim chrztem w rzece Jordan i zakończył sąd za grzechy na Krzyżu! Wierzę i chwalę Boga! Jak więc możemy chwalić Boga? Możemy chwalić Boga przez Jezusa Chrystusa!
Umiłowani święci! Bez względu na to, jak bardzo będziemy się starać do końca życia, nie możemy zrekompensować łaski Bożej. Nawet jeśli na wieki będziemy dziękować Panu, który umożliwił nam wykonanie Jego sprawiedliwej i owocnej pracy, zabierając wszystkie nasze grzechy, niezależnie od tego, jak słabi jesteśmy, nie będzie to wystarczające. Nie możemy Go wystarczająco wysławiać, nawet jeśli robimy to do końca naszego życia.
Głęboko w naszych umysłach wiemy, że nie mieszka w nas nic dobrego. Przemyślcie to. Czy będziecie grzeszyć tak długo, jak będziecie żyli? Z pewnością zgrzeszycie, lecz Pan już zabrał wasze grzechy. Pan pobłogosławił nas, abyśmy wykonywali dzieło Boże. Pan pozwolił nam służyć Mu. Możemy tylko dziękować naszemu Panu. Chcę, abyście przez całe życie wychwalali Pana i byli Mu wdzięczni poprzez Jezusa Chrystusa. Nasz Bóg umożliwił nam życie wdzięczne Bogu. Bóg zbawił nas od wszystkich grzechów, które popełniamy ciałem. Ocalił nas od wszystkich naszych grzechów, abyśmy mogli Mu służyć sercem. Ponieważ łaska naszego Pana jest tak wielka, chcemy za Nim iść i Mu służyć. Dziękujmy Mu z całego serca.
Jak niesamowita jest łaska Boża udzielona nam przez Jezusa Chrystusa! Naprawdę chcę, abyście wiedzieli, jak niegodziwe i słabe jest wasze ciało, abyście przyjrzeli się temu, co robicie, zastanowili się, czy Pan naprawdę zgładził wasze grzechy, czy nie, podziękowali Panu i żyli wiarą. Dziękuję Panu, który umożliwił nam prowadzenie drogocennego życia. „Dziękuję Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Tak więc ja sam umysłem służę prawu Bożemu, lecz ciałem prawu grzechu” (List do Rzymian 7:25). Kochamy Boga sercem, lecz ciałem kochamy grzech. Ale nasz Pan jest wspanialszy. Nie będzie to grzechem, dopóki nie popełnimy nieprawość naszym ciałem, lecz Pan już zmył nawet grzechy, które popełnimy w przyszłości. Dlatego nasz Pan jest wspanialszy i dlatego należy Mu dziękować.
Dziękuję Panie. Chwalę Cię za to, że dałeś nam serca, abyśmy Ci służyli i za zbawienie nas całkowicie od wszystkich grzechów naszego ciała, popełnianych przez całe nasze życie.